niedziela, 27 kwietnia 2014

Patriotyzm..

mój własny!


Jestem patriotką. Tak mam od urodzenia. Dobrze jest być patriotką i mieszkać w kraju z którego jest się dumnym. A ja z Polski jestem niezwykle dumna. Dumna jestem ze zmian jakie udało nam Polakom, jako narodowi, się przeprowadzić. Dumna jestem ze swoich znajomych i przyjaciół, wszyscy razem i każdy osobno są cudni. Z tego, że mamy i góry, i morze. Że mamy wiosnę, lato, jesień, i jeszcze przedwiośnie. No ale niestety zimą nie jestem patriotką. Zimą marzę o każdym innym miejscu na świecie, gdzie jest ciepło. Mój patriotyzm rozkwita wiosną i doskonale znosi zimę taka jak ta, tegoroczna. Piłsudski, kiedyś powiedział o sobie "Choć nieraz mówię o durnej Polsce, wymyślam na Polskę i Polaków, to przecież tylko Polsce służę". Układając te słowa w swych myślach ułożył je też dla mnie. Ale schodząc na ziemię nie napiszę dzisiaj o Janie Pawle II i o kanonizacji, chociaż to wielki człowiek i wielkie rzeczy czynił. Napiszę o czymś co mój patriotyzm podnosi do rangi wysokiej niczym cesarski tron. Młoda kapusta i ogórki małosolna, i jeszcze konwalie. Rety uwielbiam. Dzisiaj zrobiłam pierwszą młodą kapustę. Kupiłam do niej pęczek koperku tak ogromny i pachnący, że musiałam na nowo przypomnieć sobie, że takie istnieją. Zjadłam też własnej roboty, ogórka małosolnego. Pysznego, soczystego... i ostatniego z pierwszego słoja w tym roku. I udało mi się powąchać konwalii.... o tak jestem ogromną patriotką. Bo czy w takiej sytuacji można nią nie być? :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz